czwartek, 8 marca 2012

DZIEŃ KOBIET(ek)

Chłopcy nie zapomnieli o święcie swoich koleżanek. Ponieważ 8. marca wypada w poście, więc nici z dyskoteki, ale życzenia można składać. 
Na początku lekcji matematyki męska część naszej klasy wystąpiła na środek sali, wyskandowała WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!, a następnie wręczyła swoim koleżankom drobne upominki - kolorowe długopisy i słodycze.
Nie zapomnieli też o naszej Pani - otrzymała z życzeniami piękny bukiet żółtych tulipanów.

DZIĘKUJEMY WAM CHŁOPCY :)

czwartek, 1 marca 2012

MUZYKA SŁOWAMI I KREDKAMI MALOWANA

Nasza klasa podjęła się opracowania słowniczka kluczowych słów polskiej piosenki ludowej "Szła dzieweczka do laseczka" (w ramach projektu Comenius "Roots in Music, Growth for a Future Together"). Zgodnie z założeniami miał to być słowniczek obrazkowy wzbogacony dodatkowo podpisami w języku angielskim i polskim, łącznie z wymową.

Piękne rysunki wykonali: Wiktoria Woroszyło, Wiktoria Zimnoch, Karolina Łatka, Zuzia Dąbrowska, Oliwia Modzelewska, Oliwia Wyszyńska, Julka Modzelewska, Wiktoria Ciecierska, Patrycja Zalewska, Marysia Godlewska, Weronika Krysik, Misia Czartoryska, Kacper Łuniewski, Michał Boguszewski i Mateusz Murawski. Najbardziej kolorowe ilustracje zostały zamieszczone w słowniczku wykonanym za pomocą serwisu Little Bird Tales. 
Zamiast transkrypcji w języku polskim, swoich głosów użyczyli: Zuzia, Karolina, Kacper  i Mateusz. Oto krótki filmik przedstawiający naszych lektorów w akcji:


A tak wygląda efekt naszej wspólnej pracy:

sobota, 18 lutego 2012

KULIG W ZBRZEŹNICY

A jednak zima sobie o nas przypomniała! Po syberyjskich mrozach, jakie mieliśmy w czasie ferii zimowych, wraz z rozpoczęciem nauki zrobiło się trochę cieplej.
Na dziś "zamówiliśmy" aurę na kulig i pogoda tym razem nas nie zawiodła:) Trochę świeżego śniegu, temperatura w okolicach 0 stopni, a więc wyśmienite warunki na sannę.
Około 9.45 zebraliśmy się przed budynkiem szkoły. Prywatnymi samochodami udaliśmy się do Zbrzeźnicy, gdzie czekało już na nas ognisko i  różne atrakcje. Były oczywiście przejażdżki saniami i sankami (niektórzy zaliczyli kilka wywrotek), przeciąganie liny, wspinaczka na górę i zjazd z niej, piłka nożna na śniegu. Na rozgrzewkę mieliśmy gorącą herbatkę, kiełbaski, bigos, a na deser pączki. Nie obyło się bez wojny na śnieżki pomiędzy dziewczętami i chłopcami oraz wzajemnego spychania się z sanek :)
Przemoczeni (niektórzy mieli mokre spodnie, inni śnieg za kołnierzem) i trochę zziębnięci, ale zadowoleni, wróciliśmy do Zambrowa około 13.30.